sobota, 12 października 2013

Prolog

                  Hej ;)
 Chciałabym Wam przedstawić blog pod tytułem; "Never Let You Go". Będzie znajdowało się tutaj opowiadanie o One Direction oraz Justinie Bieberze ;) Jeszcze nie wiem dokładnie o czym będzię, więc "zwiastunu" nie dodam. [ ;( ]
  Wiadomo kim są bohaterowie, więc nie będę przeciągać ;)





                             PROLOG


       Siedziałam na parapecie okna. W ręku trzymałam pamiętnik oprawiony w czerwony materiał. Otworzyłam go, wzięłam długopis i zaczęłam pisać w nim swoje myśli.

        "Kochany pamiętniczku,
wiem, że dawno nie pisałam, ale postanowiłam to nadrobić. Kilka dni temu zerwał ze mną Daniel. Spotkaliśmy się, bo chciał powiedzieć mi coś ważnego. Nie myślałam, że sypia z moją najlepszą przyjaciółką. Byliśmy razem trzy lata, a on miał romans z nią od półtora roku. Nic mi nie powiedzieli. Dowiedziałam się o nich przez przypadek, gdy Kate dała mi swój telefon. Czytałyśmy sobie smsy od zawsze, aby nie mieć przed sobą żadnych tajemnic, żeby niczego nie pominąć. I tak oto pewnego dnia nie usunęła konwersacji z nim, moim byłym chłopakiem. Zaczęłam czytać ich słodkie smsy, jak to się kochają i takie różne. Teraz jej chętnie za to podziękuję, jak chłopak zdradził raz to i zdradzi jeszcze nie jedną wyrbankę. Jednak wciąż mnie dziwi, jak oni to utrzymali przede mną w tajemnicy. Tyle czasu i ani słowa żadnego z ich strony, żadnego znaku. Jak oni mogli patrzeć mi w oczy, gdy ich obydwoje kochałam, a oni mnie tak bardzo zranili. Oddałam im wszystko co mogłam, po tym wszystkim co przeszłam z nimi. Te wszystkie szczęśliwe chwile."

      Odłożyłam długopis i wytarłam łzy, które spływały po mojej twarzy. Zeskoczyłam z parapetu i wyruszyłam w stronę kuchni, gdzie zrobiłam herbatę, a następnie ją wypiłam. Kolejne pomieszczenie do którego zmierzam jest łazienką. Załatwiłam się, a po umyciu zębów i zmyciu makijażu, wróciłam do pokoju, gdzie ponownie zaczęłam kreślić litery w czerwonym zeszycie.

     "Znów chciałam to zrobić. Odesłać ból psychiczny na chwilę, na jedną krótką chwilkę, aby nie czuć tej cholernej pustki w środku. Pamiętam gdzie ją położyłam. Trzy lata temu próbowałam z tym skończyć, jak na razie się udaje. Mama dowiedziała się o tym kilka tygodni temu, że się okaleczałam. Gdy się przebierałam weszła do mojego pokoju, by dać mi kieszonkowe i zobaczyła blizny na żebrach. Cały czas mam ochotę powrócić do tego, ale nie mogę, nie chcę. Matka zagroziła mi, że jeśli zobaczy nowe rany będę miała szlaban na wszytko, między innymi na to, na czym mi najbardziej zależy. Na koncercie pewnego zespołu, który ma przywitać granice mojego kraj, już wkrótce. Zbierałam pieniądze na tą imprezę, odkąd zaczęłam ich na poważnie słuchać. Ich muzyka sprawia, że czuję się wolna. Świat nie wydaje się szary."

      Spojrzałam na zegar, który stał na stoliku, obok mojego łóżka. Podświetlone litery wskazywały na 03:15. Muszę iść spać. Rano wstaję, bo mam pomóc mamie posprzątać dom. Rodzina przyjeżdża na jej imieniny. Zawsze w tym czasie byłam u Kate, ale teraz, po tym co mi zrobili, nie chciałam jej widzieć. Zamknęłam zeszyt, przeszłam przez pokój do obluzowanej deski w podłodze, która jest tam od pięciu lat. Specjalnie ją zrobił mój tata, gdy jeszcze żył, abym mogła tam chować ważne rzeczy dla mnie. Tak aby nikt nie mógł ich znaleźć. Mama o tym nie wie i mam nadzieję, że się nie dowie.
Schowałam zeszyt i podeszłam do łóżka, zdjęłam narzutę i złożyłam ją na sofie, która znajdowała się w rogu, obok szafy z ubraniami. Wskoczyłam pod pościel i włączyłam muzykę, aby szybciej zasnąć. Nie minęło 10 minut, a zapadłam w głęboki sen.
 

              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz