Hej ;)
Chciałabym Wam przedstawić blog pod tytułem; "Never Let You Go". Będzie znajdowało się tutaj opowiadanie o One Direction oraz Justinie Bieberze ;) Jeszcze nie wiem dokładnie o czym będzię, więc "zwiastunu" nie dodam. [ ;( ]
Wiadomo kim są bohaterowie, więc nie będę przeciągać ;)
PROLOG
Siedziałam na parapecie okna. W ręku trzymałam pamiętnik
oprawiony w czerwony materiał. Otworzyłam go, wzięłam długopis i
zaczęłam pisać w nim swoje myśli.
"Kochany pamiętniczku,
wiem, że dawno nie pisałam, ale postanowiłam to nadrobić. Kilka dni
temu zerwał ze mną Daniel. Spotkaliśmy się, bo chciał powiedzieć mi coś
ważnego. Nie myślałam, że sypia z moją najlepszą przyjaciółką. Byliśmy
razem trzy lata, a on miał romans z nią od półtora roku. Nic mi nie
powiedzieli. Dowiedziałam się o nich przez przypadek, gdy Kate dała mi
swój telefon. Czytałyśmy sobie smsy od zawsze, aby nie mieć przed sobą
żadnych tajemnic, żeby niczego nie pominąć. I tak oto pewnego dnia nie
usunęła konwersacji z nim, moim byłym chłopakiem. Zaczęłam czytać ich
słodkie smsy, jak to się kochają i takie różne. Teraz jej chętnie za to
podziękuję, jak chłopak zdradził raz to i zdradzi jeszcze nie jedną
wyrbankę. Jednak wciąż mnie dziwi, jak oni to utrzymali przede mną w
tajemnicy. Tyle czasu i ani słowa żadnego z ich strony, żadnego znaku.
Jak oni mogli patrzeć mi w oczy, gdy ich obydwoje kochałam, a oni mnie
tak bardzo zranili. Oddałam im wszystko co mogłam, po tym wszystkim co
przeszłam z nimi. Te wszystkie szczęśliwe chwile."
Odłożyłam długopis i wytarłam łzy, które spływały po mojej twarzy.
Zeskoczyłam z parapetu i wyruszyłam w stronę kuchni, gdzie zrobiłam
herbatę, a następnie ją wypiłam. Kolejne pomieszczenie do którego
zmierzam jest łazienką. Załatwiłam się, a po umyciu zębów i zmyciu
makijażu, wróciłam do pokoju, gdzie ponownie zaczęłam kreślić litery w
czerwonym zeszycie.
"Znów chciałam to zrobić. Odesłać ból psychiczny na chwilę, na jedną
krótką chwilkę, aby nie czuć tej cholernej pustki w środku. Pamiętam
gdzie ją położyłam. Trzy lata temu próbowałam z tym skończyć, jak na
razie się udaje. Mama dowiedziała się o tym kilka tygodni temu, że się
okaleczałam. Gdy się przebierałam weszła do mojego pokoju, by dać mi
kieszonkowe i zobaczyła blizny na żebrach. Cały czas mam ochotę powrócić
do tego, ale nie mogę, nie chcę. Matka zagroziła mi, że jeśli zobaczy
nowe rany będę miała szlaban na wszytko, między innymi na to, na czym mi
najbardziej zależy. Na koncercie pewnego zespołu, który ma przywitać
granice mojego kraj, już wkrótce. Zbierałam pieniądze na tą imprezę,
odkąd zaczęłam ich na poważnie słuchać. Ich muzyka sprawia, że czuję się
wolna. Świat nie wydaje się szary."
Spojrzałam na zegar, który stał na stoliku, obok mojego łóżka.
Podświetlone litery wskazywały na 03:15. Muszę iść spać. Rano wstaję, bo
mam pomóc mamie posprzątać dom. Rodzina przyjeżdża na jej imieniny.
Zawsze w tym czasie byłam u Kate, ale teraz, po tym co mi zrobili, nie
chciałam jej widzieć. Zamknęłam zeszyt, przeszłam przez pokój do
obluzowanej deski w podłodze, która jest tam od pięciu lat. Specjalnie
ją zrobił mój tata, gdy jeszcze żył, abym mogła tam chować ważne rzeczy
dla mnie. Tak aby nikt nie mógł ich znaleźć. Mama o tym nie wie i mam
nadzieję, że się nie dowie.
Schowałam zeszyt i podeszłam do łóżka, zdjęłam narzutę i złożyłam ją
na sofie, która znajdowała się w rogu, obok szafy z ubraniami.
Wskoczyłam pod pościel i włączyłam muzykę, aby szybciej zasnąć. Nie
minęło 10 minut, a zapadłam w głęboki sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz