sobota, 12 października 2013

Rozdział 1

         Rozdział 1
  



  Tego dnia wstałam o 7:40 według zegarka stojącego na stoliku nocnym. Mama przyjdzie za jakąś godzinę, aby mnie obudzić. Poleżałam jeszcze 20 minut na łóżku, a następnie udałam się do łazienki, aby załatwić poranne sprawy. Po upływie 30 minut wróciłam do pokoju i wybrałam z szafy jeansowe spodnie i białą bluzkę z napisem ‘’Trying to stay focused’’, do tego nałożyłam na nogi skarpetki i byłam gotowa do sprzątania. Zeszłam na dół, do kuchni. Zastałam tam mamę robiącą śniadanie.
  - Hej mamo.

  - Ooo. Nareszcie wstałaś Dan.

  - Mówiłam Ci, nie mów tak do mnie. To brzmi jakbyś mówiła do chłopaka! – powiedziałam z wyrzutem do mamy

  - Oj przepraszam, ciągle zapominam. – odpowiedziała mi, przy okazji wywracając oczami

  - No to mogłabyś w końcu to jakoś zapamiętać. Mówię Ci to od czasów gimnazjum, a już niedługo będę pisać maturę. Wakacje się skończą i znów szkoła.

   - Postaram się następnym razem.

   - To fajnie. Co robisz?

  -Kanapki z serem. Chcesz?

  - Nieeee. A chciałoby Ci się zrobić tosty? – zapytałam jej z nadzieją w głosie.

  - Nieeeee. – tym razem ja przewróciłam oczami, bo moja mama zaczęła mnie papugować – Bozia nóżki i rączki dała? Albo sama robisz sobie tosty, albo zadowolisz się kanapkami.

   - To ja zrobię herbatę – powiedziałam z rezygnacją w głosie – Jaką chcesz? Zwykłą, czekoladową, owocową…?

  - A jest miętowa? – zapytała moja rodzicielka.

  - Nie widzę. A nie, czekaj.  Jest!

   Wyjęłam opakowanie  z miętową i czekoladową herbatą, wzięłam 2 kubki  i wsypałam herbaty do różnych kubków, po czym zalałam je wrzątkiem. Mama w między czasie skończyła robić kanapki, więc udałyśmy się do stołu, aby zjeść.

   - Mamo? A co do tych koncertów Justina i… - nie zdążyłam skończyć, bo rodzicielka mi przerwała.

 - A propos Justina, łap. – rzuciła mi gazetę, a raczej jej wycinek.

  - Co to jest?

- Artykuł o Justinie Bieberze.

- Skąd ty to masz??

- Jak skąd, z gazety.  – powiedziała moja mama jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie. 

W sumie miała rację, ale chodziło mi o to, skąd ma ten wycinek. Postanowiłam jej podziękować i przeczytać go później, gdy skończę sprzątać, aby potem poszperać  w necie na ten temat.

- Co ze sprzątaniem? – zapytałam z ledwo słyszalną goryczą w głosie

- Nie musisz mi pomagać, o ile pójdziesz do sklepu po zakupy.

- Dużo mam kupić? – zapytałam się jej przedłużając każdą samogłoskę.

- Nie. Tylko kilka rzeczy. Zaraz napiszę Ci listę, bo masz sklerozę. – ma rację, mam sklerozę. Więc lepiej niech mi zapiszę.

- Dobra, jak coś będę u siebie w pokoju.

- Zawołam Cię jak skończę.

   Po  skończeniu posiłku udałam się do swojego pokoju. Ogarnęłam pokój i zaczęłam czytać artykuł.


                „JUSTIN BIEBER I JEGO NOWA DZIEWCZYNA!!!’’
  Ostatnio widziano Justina Biebera z pewną szatynką, niestety nie mamy żadnych zdjęć. Owa dziewczyna ma na imię Alice i ma 18 lat.  Ma konto na stronie internetowej www.youtube.pl, niestety nie możemy podać informacji o nim, jedynie to, że śpiewa. Ma mnóstwo coverów i Juss ją próbuje wypromować, lecz chyba nie tylko o to chodzi. Ta śliczna dziewczyna ma brązowe oczy i jak wcześniej wspominaliśmy ciemne brązowe włosy. Pochodzi z Polski, mieszka w Kanadzie 5 lat razem ze swoimi rodzicami i bratem. Więcej informacji podamy wkrótce.

 - Danielle! – moja mama zawołała mnie z dołu wyrywając z myśli o tej dziewczynie. Kurwa jaka farciara z niej!
 - Coo!? – odkrzyknęłam jej

- Co mówisz?! Zejdź na dół, nie będę krzyczeć! – jak zawsze, bo ona wejść nie może do mnie.

    Zwlekłam się z łóżka i zeszłam na dół.

 - Co chcesz? –zapytałam się spokojnie

 - Miałaś iść na te zakupy, no nie? – kurwa. Zapomniałam.

 - No wiem, masz listę?

 - Tak mam. Proszę i masz 50zł. Powinno Ci starczyć – oznajmiła mi i wręczyła banknot z kartką i reklamówką.

 - Spoko. Będę za niedługo.

 - Tylko jak byś mogła to się pośpiesz. Jest już 12, a chcę na 14 obiad zrobić.

 - Spokojnie mamo. Nie zejdzie mi długo. – powiedziałam wywracając oczami

 - Mam nadzieję.
  Po założeniu trampek, wyszłam z domu i skierowałam się w stronę sklepu. Włożyłam słuchawki w uszy i włączyłam „One Thing” One Direction. Przesłuchałam jeszcze „More Than This, They Don’t Know  About Us, Same Mistakes’’ oraz „Save you tonight” i dotarłam do sklepu.

  Po wejściu do środka spojrzałam na kartkę 
         Mleko
         Kawa Tchibo
         Podpaski x2

         Chleb
         5 bułek
         10 jajek


 Ehhh… To Idziemy na poszukiwania. Nienawidzę chodzić do sklepów. Skręciłam w alejkę po prawej stronie. Zobaczyłam go. Razem z nią. Zaczęli iść w moją stronę.
                                      


______________________________________________________________________________
 Czytasz =  komentuj proszę, dla Ciebie chwila, dla mnie motywacja.
  Mam nadzieję, że Wam się podoba xoxoxoxoxoxox.
 Pytania możecie zadawać na tt @CraazyMaddie lub na asku specjalnie utworzonego ;) http://ask.fm/CraazyMaddie

1 komentarz: